Tak było na Pixel Heaven 2018

Tegoroczna edycja Pixel Heaven zapowiadała się niesamowicie. Czy tak było faktycznie?

27-06-18 0:34

Niestety, nie dane mi było przekonać się o tym osobiście. Na szczęście mój dobry znajomy Kamil Brzeziński odwiedził imprezę z kamerą i nakręcił tę oto wideorelację:

Dodatkowo organizator udostępnił aftermovie:

Mnóstwo retro sprzętu, fliperów i gier do ogrania, stanowiska z ciekawymi grami niezależnymi i stoiska, które wręcz uginały się pod ciężarem geekowych gadżetów (oj, na pewno nie wyszedłbym stamtąd z pustymi rękoma). No i spotkania z autorami klasyków, prelekcje i sesje Q&A. Mówiąc krótko - było zacnie.

Z kronikarskiego obowiązku warto jeszcze wspomnieć o zwycięzcach Pixel Awards:

  • Big Fish Grand Prix - Get Even (Farm 51)
  • Indie Grand Prix - Carrion (Phobia Game Studio)
  • Best Gameplay (najlepsza rozgrywka) - Steel Rats (Tate Multimedia)
  • Warsaw Excellence (najlepsza gra rodem z Warszawy) - Bushy Tail (Fuero Games)
  • Best Art (najlepsza oprawa audiowizualna) - We. The Revolution (Polyslash / Klabater)
  • Retro Roots (najlepsze nawiązanie do retro) - Driftland: The Magic Revival (Stardrifters)
  • Big Bang! (największe zaskoczenie) - Tower of Time (Event Horizon)
  • Best VR Experience (najlepsza gra na VR) - Blunt Force (Monad Rock)
  • Rookie of the Year (najlepszy debiut) - 8874 (GroundUpStudio)
  • Total Blackout (najlepsza gra planszowa) - Boss Monster – Seria Gier (Fabryka Kart Trefl Kraków)
  • Nagroda Specjalna portalu GRACZPOSPOLITA - The Beast Inside (Illusion Ray / Movie Games)

Czytając komentarze na temat tegorocznej edycji Pixel Heaven można wywnioskować, że było świetnie. Dlatego nie wiem jak Wy, ale ja już rezerwuję sobie weekend 17-19 maja przyszłego roku - wtedy ma się odbyć kolejna edycja święta gier retro i produkcji niezależnych.

Tagi: relacja

Przeczytaj również:




Blog Comments powered by Disqus.