"Unto The End jest dla cierpliwych graczy, którzy są ciekawi i otwarci na nowe doświadczenia"

"Unto The End jest dla cierpliwych graczy, którzy są ciekawi i otwarci na nowe doświadczenia"

wywiad

Rozmowa ze Stephenem Dantonem z 2 Ton Studios o kinowej platformówce Unto The End na Nintendo Switch.

Unto The End to wymagająca gra przygodowa pełna starć utrzymanych w stylu filmowej platformówki. A skoro to tytuł w moim ulubionym gatunku, to po prostu musiałem się jej bliżej przyjrzeć. I co tu dużo mówić - wystarczył mi zwiastun, by ta gra od razu trafiła na moją wishlistę gier, które muszę w najbliższym czasie ograć.

Za stworzenie tego indyka odpowiedzialne jest 2 Ton Studios, małe dwuosobowe studio prosto z Północnej Kalifornii.

Unto The End trafiło już na PC (Steam i GOG), Google Stadia, PlayStation 4 oraz Xbox One 9 grudnia 2020. Natomiast na Nintendo Switch gra ta trafiła nieco ponad tydzień później - 17 grudnia 2020.

Postanowiłem odezwać się do twórców, by opowiedzieli mi na temat swojej gry. Na moje pytania odpowiedział Stephen Danton.

Opowiedz mi proszę o 2 Ton Studios - kim jesteście, jakie macie doświadczenie, co do tej pory stworzyliście.

2 Ton Studios tworzą Stephen Danton i Sara Kitamura, mąż i żona prosto z Kanady, którzy tworzą niezależne gry. A Unto The End jest naszym debiutem.

Dorastaliśmy rysując i zajmując się sztuką. Po szkole dostaliśmy prace przy projektowaniu i zajmowaliśmy się tym przez około 10 lat. Jakoś w 2015 roku zdecydowaliśmy się spróbować czegoś innego. Rzuciliśmy więc pracę i skupiliśmy się w całości na tworzeniu gry.

Jaka historia stoi za Unto The End?

Unto The End ma bardzo prostą historię - musisz wrócić do swojej rodziny. Wcielasz się w rolę ojca, który wyrusza na polowanie i gubi się w górach. Od tamtego momentu liczy się tylko gracz i jego umiejętności, obserwacje, ciekawość i osobiste reakcje na sytuacje.

Chcieliśmy, by gracz poczuł przez co przechodzi ojciec i pokonał wszelkie wyzwania tak, jakby sam był ojcem próbującym wrócić do domu. Świat w grze jest pełen inteligentnych istot, które nie są z natury złe, ale są bardzo terytorialne.

Mieliśmy dwa główne cele przy tworzeniu Unto The End. Po pierwsze chcieliśmy dostarczyć takie doświadczenie walki, które jest autentyczne w 2D ale nie jest darksoulsowe, rogue-lite'owe czy polegające na chaotycznym wciskaniu przycisków. A po drugie to chcieliśmy pozwolić działaniom gracza, otoczeniu i stworzeniom "opowiadać historię", zamiast trzymać się ustalonego z góry scenariusza czy zdefiniowanej narracji.

Jak długą tworzyliście swoją grę i jak przez ten czas nabierała ona kształtów?

Nad Unto The End pracowaliśmy przez cztery lata. Różne systemy gry ewoluowały przez ten czas - kilka razy dodawaliśmy i odejmowaliśmy interakcje, możliwości, zestawy ruchów, opcje na pokojowe rozwiązania i całe obszary rozgrywki.

Wasza gra wygląda na fantastyczną kinową platformówkę. Co było Waszą największa inspiracją podczas tworzenia Unto The End?

Dzięki. Unto The End było głownie inspirowane moimi i Sary podróżami po Szkocji, Islandi i Chile.

Pod względem wyglądu i kierunku gry, to walka była inspirowana przede wszystkim starą grą na NES-a Punch-Out!!. Natomiast graficznie gra jest luźno wzorowana na filmowych grafikach koncepcyjnych i minimalistycznym stylu Another World.

Mieliście jakieś problemu podczas procesu tworzenia Unto The End? Musieliście coś zmieniać w grze podczas developmentu?

Jasne. Zrobiliśmy mnóstwo iteracji podczas developmentu. Wiele pomysłów wyglądało świetnie na papierze, jednak nie wszystko działało w grze ostatecznie tak, jak powinno.

Mieliśmy sporo zabawy dodając mechaniki czy możliwości i potem sprawdzając, która z nich jest najlepsza. Jeżeli czuliśmy, że coś nie jest potrzebne lub niespełniało naszych celów, to modyfikowaliśmy to lub całkowicie wycinaliśmy z gry.

Unto The End ma wiele subtelnych mechanizmów i systemów. Istnieją setki działań, które możesz wykonać w drodze do domu. Walka ze wszystkimi jest tym najoczywistszym z działań, ale przez to sprawia grę trudniejszą. Możesz także handlować, używać przedmiotów, uciekać, zaprzyjaźniać się, ignorować, kraść i tak dalej.

Naszą ogólną filozofią dotyczącą poziomu trudności w grze jest to, by zaprojektować ten poziom POD grę. Tak więc jeżeli będziesz biegał siekając wszystkich dookoła to bardzo szybko przekonasz się, że przeciwnicy staną na wysokości zadania (śmiech). Każdy z nich w grze jest inny i ma swój własny styl walki, a świat jest w całości wykonany ręcznie jako jedno wielkie płótno. Stworzenia mogą podążać za graczem gdziekolwiek on pójdzie (z wyjątkiem schodzenia po drabinach czy używania wind) i będą ścigać go po klifach, półkach skalnych, skakać za nim i tak dalej.

Wszystkie to było dużym wyzwaniem dla nas jako projektantów i dla mnie jako programisty.

Gra dostępna jest na większości platform. Czy byliście odpowiedzialni również za przeportowanie jej na konsole?

Osobiście byłem odpowiedzialny za wersję na Steama i GOG. Współpracowałem również z dwiem firmami, które nasz wydawca zatrudnił do przeniesienia ich na konsole [wersję na Nintendo Switch przygotowało hiszpańskie Stage Clear Studios - dop. Pan Nindyk]

Były jakieś problemy przy przenoszeniu Unto The End na Nintendo Switch?

Mieliśmy pewne problemy, aby wersja na Switcha działała płynnie z przyzwoitą liczbą klatek na sekundę. Zoptymalizowaliśmy niektóre efekty i ograniczyliśmy niektóre systemy cząstek. W trakcie tego procesu odkryliśmy również kilka błędów w Unity (śmiech).

I na koniec jeszcze jedno pytanie - powiedz mi dlaczego Unto The End jest świetną grą i gracze powinni ją kupić?

Zrobiliśmy Unto The End dla graczy, którzy są cierpliwi, ciekawi i otwarci na nowe doświadczenia. Największą frajdę z gry będą mieli ci gracze, którzy lubią subtelną mechanikę, systemy i samodzielnie rozwiązują problemy. Zaprojektowaliśmy tak Unto The End, by gracz uczył się tego wszystkiego przez grę, bez prowadzenia go za rękę.

Unto The End nie jest dwuwymiarowym Dark Souls. Gdybyś jednak miał takie podejście do gry, to najprawdopodobniej szybko będziesz się frustrował. (śmiech)

Sporo gier skupia się na idei legendarnego bohatera, który zabija wszystko i wszystkich na drodze do uratowania świata. Unto The End nie jest taką grą.

To doświadczenie bycia w sytuacjach które mogą przerastać, w których dokonuje się trudnych wyborów (przy małej ilości informacji) i radzeniu sobie z konsekwencjami. Ta gra ma wiele zakończeń i trudniejszy poziom trudności do odblokowania, który spina całą historię.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to mamy przygotowany poradnik walki, który czyta się jak starą instrukcję do gry dodawaną do gier na cartridge'ach. Nie ma obowiązku by się z nim zapozanć, ale dla wielu graczy może być pomocny: https://2tonstudios.net/unto-combat

Dziękuję za poświęcony mi czas.

Unto The End
Deweloper: 2 Ton Studios
Wydawca: Big Sugar
Data wydania: 17 grudnia 2020
Waga: 2,1 GB
Cena: 100 PLN (do 16.01.2021 w promocji za 88 PLN)

Unto The End w Nintendo eShop

Szukasz doładowania Nintendo eShop?
Skorzystaj z oferty Muve.pl i kup doładowanie Nintendo eShop o wartości 70 PLN, 120 PLN i 250 PLN. Pamiętaj, kupując cyfrowy kod doładowania z mojego linka wspierasz rozwój geekretro.pl.

Przeczytaj także:
Czy warto kupić Nintendo Switch?

Nie masz jeszcze Nintendo Switch i zastanawiasz się czy warto kupić tę konsolę w 2020 roku? Przeczytaj ten poradnik, który rozwieje Twoje wątpliwości i przekona do zakupu.

Jak założyć konto Nintendo

Poradnik opisujący krok po kroku jak założyć konto My Nintendo i połączyć je z konsolą Nintendo Switch.


Poprzedni wpis Następny wpis