"GRIS" [Nintendo Switch]

"GRIS" [Nintendo Switch]

recenzja

Jedna z najlepszych gier niezależnych 2018 roku czy tylko piękna wydmuszka?

Jak mogliście przeczytać w moim wcześniejszym tekście dotyczącym tego tytułu, GRIS urzekło mnie od pierwszych sekund zwiastunu. A po obejrzeniu wideo z 20 minut rozgrywki byłem praktycznie kupiony i nie mogłem się doczekać, kiedy w końcu będę mógł osobiście zagrać w tę grę. Jednak mimo wszystko, gdzieś tam z tyłu głowy, przy pierwszym uruchomieniu gry, pojawiła się myśl: a co jeżeli ten tytuł jest tylko taką wydmuszką, która może i pięknie wygląda, ale tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania? Na szczęście po przegraniu kilkunastu minut w debiutancką grę hiszpańskiego Nomada Studio myśl ta szybko się rozpłynęła.

Jest faktycznie tak, jak obiecywali twórcy - GRIS jest grą wolną od niebezpieczeństw (tzn. prowadzona przez nas postać nie może zginąć) i frustracji związanych z poziomem trudności. Tak wszystko zostało w niej zaprojektowane, że praktycznie przez całą grę się "płynie". Może z raz czy dwa musiałem się na chwilę zatrzymać, by wykombinować jak przejść dalej.

W GRIS sterujemy dziewczyną, która próbuje poradzić sobie z bolesnymi doświadczeniami z przeszłości. A naszym celem jest przywrócenie kolorów w świecie, w którym się znajdujemy oraz... pogodzeniem się z rzeczywistością. Co też się stało, że główna bohaterka straciła głos? Dlaczego w jej świecie (wyobrażonym?) nie ma kolorów? Czy to co widzimy na ekranie dzieje się naprawdę? Na te pytania musimy sobie odpowiedzieć sami, gdyż twórcy nie dają nam odpowiedzi wprost. Zresztą, taki był ich zamiar - stworzyć grę, którą każdy będzie mógł interpretować na swój sposób. I moim zdaniem się to im udało.

Mówiąc o oprawie audiowizualnej nie trduno wpaść w zachwyt. Piękne tła, świetnie animowana zarówno postać główna, jak i otoczenie, oraz mnóstwo detali i smaczków (np. na pustynie podczas skoku wzbija się w powietrze również niewielka ilość piasku) powodują, że na to wszystko można patrzeć w nieskończoność. Zarówno podczas samej gry, jak i oglądając zrzuty ekranu. To jest chyba pierwsza gra na Switchu, podczas której zrobiłem tyle screenshotów w czasie rozgrywki. Mówiąc szczerze to nawet miałem problem, by wybrać te najlepsze do recenzji. Niektóre z nich nadają się wręcz do powieszenia na ścianie w dużym formacie, by wszyscy mogli je podziwiać. Widać w tym wszystkim rękę artysty, czyli Conrada Roseta - głównego pomysłodawcy gry.

Warto wspomnieć tu o jednej rzeczy. W kilku przypadkach gra ukazuje akcję z dalszej odległości, przez co postać głównej bohaterki jest wielkości kilku pikseli. O ile na telewizorze nie ma problemu ze śledzeniem naszej protagonistki, o tyle w trybie przenośnym już tak lekko nie jest i trzeba naprawdę wysilić wzrok, by ją dojrzeć. Na szczęście takich sytuacji jest raptem kilka i da się je przeżyć.

Odbiór gry wzmacnia muzyka stworzona przez zespół Berlinist. Nadaje odpowiedni ton temu, co widzimy na ekranie i tworzy niesamowity klimat.

Co tu dużo mówić - jeżeli lubicie klimatyczną muzykę, to warto zakupić soundtrack z gry. Osobiście mam go w swoich zbiorach i w chwilach kiedy potrzebuję się skupić czy wyciszyć, to zapuszczam ten album i wsiąkam w muzykę stworzoną przez Hiszpanów.

No dobra, ale przecież nie samą grafiką, muzyką czy klimatem w grze gracz żyje, prawda? Ważne jest czy dany tytuł potrafi się obronić rozgrywką. I tu należy się na chwilę zatrzymać i zastanowić czego oczekujecie od GRIS. Jeżeli akcji, jakiegoś "piu-piu" i szybkiej rozgrywki, to możecie sobie odpuścić ten tytuł. Ta gra, to nic innego jak spokojna wędrówka głównej bohaterki przez świat, w którym nie ma śmiertelnych niebezpieczeństw. Do tego jest to niezadługa wędrówka - grę można ukończyć w przeciągu 3,5-4 godzin. Zebranie wszystkich wspomnień i osiągnięć może jednak wydłużyć ten czas prawie dwukrotnie. Niby mało, ale wydaje mi się, że w przypadku tego tytułu jest to wystarczająca ilość czasu.

Mimo tak "ograniczonej" rozgrywki, jest coś urzekającego i niesamowitego w tej grze. Pokuszę się o stwierdzenie, że GRIS się bardziej doświadcza niż gra. I to właśnie to stanowi o sile tego tytułu. Dzięki pięknej grafice, klimatycznej muzyce, "płynącej" rozgrywce, którą się doświadcza, dla mnie jest to jedna z najlepszych gier niezależnych ubiegłego roku. Dlatego jeżeli szukacie niestandardowej gry, która zauroczy was swoim klimatem, to możecie śmiało sięgnąć po ten tytuł - nie powinniście się rozczarować. Warto mieć GRIS w swojej cyfrowej kolekcji.

Wersja TL;DR

Na plus:

  • grafika
  • muzyka
  • klimat
  • bezstresowa rozgrywka

Na minus:

  • w niektórych lokacjach trudno się gra w trybie handheldowym ze względu na zbyt duże oddalenie

Ani ziębi, ani parzy:

  • czas gry potrzebny na ukończenie

Werdykt: GRIS to piękna gra, którą bardziej się doświadcza, niż w którą się gra. Dla lubiących niestandardowe tytuły pozycja obowiązkowa.

Deweloper: Nomada Studio
Wydawca: Devolver Digital
Data wydania: 13 grudnia 2018
Waga: 4,1 GB
Cena: 59,99 PLN



Blog Comments powered by Disqus.

Poprzedni wpis Następny wpis