A Short Hike

A Short Hike

recenzja

A Short Hike jest jedną z tych małych i uroczych gier niezależnych na Nintendo Switch, które warto mieć w swojej kolekcji.

Nie zawsze człowiek potrzebuje zagrać w duży tytuł, które wyrwie mu z życiorysu przynajmniej kilkanaście godzin. Czasem wystarczy mała gra, której przejście zajmie powiedzmy dwie godziny. Taką właśnie grą jest A Short Hike na Nintendo Switch. I to będzie jedne z najprzyjemniej spędzonych dwóch godzin.

Warto podkreślić, że ten indyczek to dzieło będące praktycznie w całości autorstwem jednego człowieka - Kanadyjczyka Adama Robinson-Yu.

A Short Hike pierwotnie był jego pobocznym projektem, który miał dać mu chwilę oddechu w pracy nad grą Untitled Paper RPG. Zainspirowany swoimi letnimi wędrówkami po lasach i górach chciał stworzyć coś, co mogłoby wywołać te same uczucia spokoju i relaksu, jakich wtedy doświadczał podczas zdobywania kolejnych szczytów. Z czasem jednak ten mały projekt rozrósł się do takich rozmiarów, że stał się osobną grą.

Wersja na komputery PC (Win/Linux) i Mac pojawiła się w lipcu 2019 roku. Rok później, 18 sierpnia 2020 roku, pojawiła się wersja na Nintendo Switch.

Przez ten czas gra zdobyła kilka nagród i wyróżnień. Zgarnęła m.in. Seumas McNally Grand Prize oraz Nagrodę Publiczności podczas IGF Awards 2020 oraz była nominowana w kategorii Najlepsza Gra Niezależna Golden Joystick Awards 2019. Jak widać, nie mamy tu do czynienia z byle jaką grą, a tytułem który faktycznie wyróżnia się na tle innych indyków.

W A Short Hike wcielamy się w rolę Claire, antropomorficznego ptaszka, który kilka najbliższych dni ma spędzić na niedużej wyspie u swojej Ciotki May, będącej strażnikiem w Hawk Peak Provincial Park. I wszystko było by dla niej super gdyby nie fakt, że praktycznie na całej wyspie nie ma... zasięgu. A Claire czeka na ważny telefon. Jedynym miejscem, gdzie można złapać zasięg jest szczyt pobliskiej góry Hawk Peak.

I to jest właśnie celem gracza - dotrzeć na sam szczyt. Sama wędrówka nie jest jakoś czasochłonna (w końcu short w tytule do czegoś zobowiązuje). Aby wdrapać się na górę trzeba zdobyć przynajmniej 7 złotych piór, dzięki którym Claire będzie w stanie dotrzeć do swojego celu.

A Short Hike jest małym indyczym open worldem. Dlatego też to od nas zależy czy od razu skupimy się na naszym głównym zadaniu i jak najszybciej dotrzemy na sam szczyt (wtedy przejście gry nie powinno nam zająć dłużej niż ok. 1,5 godziny) czy też jednak poszwędamy się po wyspie, by odkryć jej sekrety.

Wybierając drugą opcję wydłużamy sobie znacząco czas rozgrywki. A uwierzcie mi - jest co na wyspie robić. Możemy pomóc jej mieszkańcom w drobnych sprawach, połowić ryby, poszukać skarbów i skrótów czy też pograć w beachstickball na jednej z plaż. Zresztą - zerknijcie na interaktywną mapę przygotowaną przez jednego z fanów gry, na której zaznaczone są wszystkie "side-questy" i przedmioty to zebrania. Sporo tego, prawda?

To, co jest najfajniejsze w A Short Hike to fakt, że relaksujący klimat gry zachęca do eksploracji wyspy. Nikt nas nie pogania w osiągnięciu głównego celu. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować znaleźć wszystkie skrzynki poukrywane na terenie wyspy, odkryć małe jeziorka i stawy, w których można złowić rzadkie okazy ryb czy w końcu wygrać wszystkie wyścigi z Avery.

Ukończenie gry wraz z wykonaniem większości zadań pobocznych zajęło mi ok. 2,5 godziny. Ale jeszcze kilka rzeczy zostało mi do odkrycia czy ukończenia.

Na szczęście po zakończeniu głównego wątku możemy swobodnie kontynuować eksplorację wyspy. Na pewno więc jeszcze wrócę do A Short Hike, by mieć ukończoną grę w 100%.

Pod względem oprawy graficznej, to mamy tu do czynienia z bardzo przyjemną dla oka grafiką 3D. Do tego ciepła paleta barw, wzorowana na kolorach Tarczy Kanadyjskiej, dodaje całości uroku i potęguje relaksujący klimat.

Bardzo fajnym patentem, jaki zastosował twórca gry, to ustawienia graficzne. A konkretniej wielkość pikseli. Do wyboru mamy kilka stopni - od wielkich i "surowych", kończąc na malutkich i ostrych. Jak widać na poniższym filmiku - każdy znajdzie ustawienia idealnie dla siebie:

Warto też wspomnieć o muzyce, za którą odpowiedzialny jest Mark Sparling. Co tu dużo mówić, muzyka idealnie wkomponowuje się w klimat gry. Spokojne melodie pozytywnie nastrajają do eksploracji wyspy.

Warto dodać, że A Short Hike ma adaptacyjną ścieżkę dźwiękową. Oznacza to, że muzyka zmienia się w zależności od wydarzeń dziejących się w grze (takich jak pogoda) czy działań gracza (np. swobodny lot).

Soundtrack jest tak fajny, że słucha się go równie przyjemnie również poza grą. Idealnie się nadaje np.jako tło do jakiś spokojnych czynności. Zresztą, posłuchajcie sami:

Czy jest coś, co w A Short Hike mi się nie spodobało? Długo się nad tym zastanawiałem i nic nie przyszło mi do głowy.

Jasne, dla niektórych gra może się wydawać za krótka. Ale uwierzcie mi - czas, jaki trzeba poświęcić na tę grę jest odpowiedni. Nic nie jest sztucznie wydłużone, a dodatkowe elementy które mają sprawić, że więcej czasu spędzimy w tej grze, nie wydają się być dodane na siłę. Wszystko wydaje się ze sobą ładnie współgrać.

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić Was do zakupu A Short Hike. Jest to tytuł, który idealnie nadaje się do ogrania po ciężkim dniu - spędziecie przy nim naprawdę miło czas.

Mówiąc krótko - A Short Hike jest indykiem wart każdej wydanej złotówki.

Podsumowanie:
✅ mały indyczy open world
✅ relaksująca rozgrywka
✅ oprawa audiowizualna

Deweloper: Adam Robinson-Yu
Wydawca: Whippoorwill
Data wydania: 18 sierpnia 2020
Waga: 435 MB
Cena: 27.99 PLN

A Short Hike w Nintendo eShop

Szukasz doładowania Nintendo eShop?
Skorzystaj z oferty Muve.pl i kup doładowanie Nintendo eShop o wartości 70 PLN, 120 PLN i 250 PLN. Pamiętaj, kupując cyfrowy kod doładowania z mojego linka wspierasz rozwój geekretro.pl.


Poprzedni wpis Następny wpis